Widok na wodospady Iguacu od strony Brazylijskiej, pod warunkiem ze jest sie na miejscu wczesnie rano, jest oddech-odbierajacy i moim skromnym zdaniem, bardziej majestatyczny, bardziej skalaniajcy do reflekcji i mniej tloczny, niz po stronie nad-samaym-wodospadem Argentynskiej.
Druga czesc dnia to podroz do najwiekszej (jeszcze - Chinczycy wlasnie buduja wieksza) zapory na swiecie - Itaipu (co oznacza w lokalnym jezyku - Spiewajacy Kamien). Czy warto zobaczyc ta potezna sciane betonu, dwadziescia wielkich turbiny oraz wielkie sztuczne jezioro - uciewlesnienie kilkudziesiecioletniego wysilku dwoch nacji (Itaipu lezy na grancy Brazyli i Paragwaju i powstala przy wspolpracy tych dwoch krajow)? Trudno powiedziec. Moze i sama tama robi wrazenie przytlaczajacej, ale swiadmosoc tego, ze jej powstanie spowodowalo unicestwienie najwiekszych i najpiekniejszych wodospadow na swiecie, mnie osobiscie w calosci odebralo przyjemnosc z jej zwiedzania. Szutuczne jezioro, ktore powstalo przez ustawienie tamy na rzece Parana, spowodowalo podniesienie poziomu wody o 100 metrow i zlalanie wodospadow Guaira, zwanych rowniez Sete Quedas (Siedem Wodospadow), wysokich na 114 metrow i ktorych ryk bylo slychac z odleglosci 20 mil. A to dzieki temu, ze rzeka Parana tuz przed samymi wodospadami przewezala sie z 380 metrow do 61 metrow. Tuz przed oficialnym zamknieciem tego cudu natury (i przed otwarciem innego cudu, cudu techniki czlowieka), wodospad zabral ze soba 80 ludzkich zyc. Wiadmosc o likwidacji wodospadow spowodowala niesamowity naplyw turystow i doslownie kilka tygodni przed oficlanym ich zamknieciem dla zwiedzajacych, zwodzony most nad wodospadami zarwal sie pod ludzka masa. Wszelka nadzieja na to, ze swiat ponownie ujzy wodospady bezpowrotnie przepadla, gdy Brazylijski rzad wysadzil, wowczas juz podwodna, glowna czesc skal tworzacych wodospad, w celu udroznienia kanalu nawigacyjnego dla zeglugi.
Dla zainteresowanych ponizej kilka linkow do stron na Wikipedii (w jezyku angielskim):
Itaipu Dam
Guaíra Falls
Three Gorges Dam
W drodze poworotnej rozmowa z mlodymi studnetami z Niemiec i Austrii, z ktorych jeden pracuje nad teoria ewolucji, drugi - przy akcelatorach czasteczek elementarnych, uswiadomila mi, wiele ciekawych rzeczy. A mianowicie, ze poszukiwania brakujacej czastki Higgsa, popularniej zwanej czastka Boga, moga w ciagu trzech lata przewrocic wspolczesna fizyke do gory nogami. A tak sie stanie w wypadku, gdy owa czasteczka nie zostanie znaleziona, co bedzie dowodem na to, ze wpolczesna teoria fizyki jest calkowicie bledna i trzeba bedzie wymyslec nowa! Natomiast badania nad pochodzeniem lusek na policzkach (!?) krokodyla moga powaznie zmienic podejscie nauki do zagadnienia ewolucji, gdyz ostanie badania wskazuja na to, ze owa luska nie zostala stworzona w dordze ewolucji.
Drobne zakupy, zalatwienie biletu lotnczego do Capo Grande (bus byl pelen, poza tym, komu usmiecha sie spedzic 18h na brazylijskim asfalcie - polskiego mi w zupelnosci wystarczy), kolacja z para crazy Hiszpanow (on byl Baskiem - znowu!), ktorzy wlasnie wrocili zachwyceni z miejsca, do ktorego ja sie wybieram - i jestem gotowy na przygode dnia nastepnego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz