Mamy w sumie dziewięć pędników, po angielsku thrusterów. Na dziobie znajdują się dwa oryginalne trustery tunelowe, czyli śruby umieszczone w tunelach umieszczonych prostopadle w kadłubie, dzięki temu działają w poprzek i mogą przemieścić dziób w lewą lub w prawą stronę. Kolejne od dziobu są nowe cztery azymuty, dalej jeden rufowy truster tunelowy, nigdy nie będący w użyciu z powodu swojej małej wydolności, i dwie potężne śruby napędowe ze sterami. Z dwóch dziobowych pędników tunelowych drugi nie działa, poszły na nim uszczelki i cały zbiornik oleju hydraulicznego ucieka w ciągu godziny, może dwóch, jego pracy. Tunelu na rufie, jak już wspomniałem, nie używamy, gdyż jest bardzo słaby. Dwie śruby główne i stery razem z pędnikami tunelowymi to stara, oryginalna tankowcowa konstrukcja, zaś cztery azymuty, które można krótko przedstawić jako śruby umocowanie na obrotowych kolumnach, to nowe, mocne i bardzo manewrowe nabytki zainstalowane na stoczni w Singapurze.
Na mojej wachcie jednak musieliśmy odstawić rufowy azymut na lewej burcie, gdyż zauważono z niego wyciek. Normalnie przy dobrej pogodzie pracują tylko azymuty, jednak od jakiegoś czasu trzymaliśmy też włączony główny prawy silnik jako zabezpieczanie przed ciągłymi awariami. Oryginalne systemy były znacznie bardziej niezawodne niż te nowe, drogie i niedawno zainstalowane, które wciąż się odstawiały. Podobnie było z układem ośmiu generatorów – czterech turbin i czterech diesli – który dostarczał całe statkowe zasilanie. Cały układ był obecne tak ustawiony, że w razie nagłej usterki jednego generatora nie mieliśmy żadnego zapasu i mogłoby się tak zdarzyć, że z powodu nagłego przeciążenia wszystkie pracujące w danej chwili generatory naraz przestałyby działać.
Coniedzielny alarm ćwiczebny jak zawsze charakteryzował się powszechnym chaosem, brakiem czytelnej komunikacji i klarownego dowodzenia. Do tego dochodził powszechny zapach gazu, który tylko sobie znanymi szczelinami wydostawał się na pokład i wchodząc w klimatyzatory przenikał do nadbudówki i naszych pomieszczeń. Gaz gazem ale gaz z zawartością H2S, to gaz stanowiący zagrożenie. Ale jak było widać, zagrożeniem nie był dla naszej firmy oraz Brazylijczyków pracujących przy tym projekcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz