środa, 13 lipca 2011

Sobota, 8 stycznia, 2011.

Mimo, że dzisiaj Bruce, oficer rodem ze Szkocji, doszedł do swojego kresu, to był bardzo ciekawy dzień. Pogada się tak poprawiła, że nie było już potrzeby używania wszystkich pędników, aby utrzymać pozycję statku. Tak się przynajmniej wydawało, dopóki ja nie usiadłem za deskiem. Po pięciu minutach mojego pobytu na wachcie straciliśmy jeden z głównych trusterów, to ten co zawsze, czyli numer 8 - rufowy z lewej burty i nagle stała się pilną potrzeba włączenia wcześniej odstawionych pędników – dziobowego tunelowego oraz rufowej śruby. Na szczęście wszystko się odbyło sprawnie, wadliwy truster zaraz został przez elektryków zresetowany i zrestartowany i wszystko wróciło do stanu zadowalającego na tyle, by przystąpić do najważniejszej akcji dnia, czyli naprawy węża do transferu ładunku, czyli naszej ropy naftowej zapełniającą nasze trzy wielkie zbiorniki ładunkowe.

Operacja ta zaczęła się od podejścia statku pomocniczego Kahoe Tide pod nasz dziób w celu wyciągnięcia i rozwinięcia tego wielkiego węża, który na drugim końcu miał nieszczelność wymagającą naprawy przed planowaną wkrótce operacją zdania ładunku – czyli przed transferem paliwa na tankowiec. A tankowiec, Navion Bergen, krążył już wokoło nas od kilku dni czekając na poprawę pogody.

Ten wąż znajduje się na wielkim bębnie z którego, podczas normalnych operacji transferu produktu, jest pneumatycznie odwijany i podłączany do tankowca. Lecz podczas ostatnich prób okazało się, że jest wyciek na łączeniu i dziś cała załoga spędziła cały dzień i na próbach naprawy uszkodzenia. Na samym początku operacji, podczas przekazywania węża na Kahoe Tide, zrobiło się spore zamieszanie na radiu, bo pomimo spotkania organizacyjnego wszystkich uczestników operacji, omówienia szczegółowego całej akcji oraz wyprodukowania dwustronicowego planu działania ze wskazaniem na bezpieczeństwo i potrzebę dobrej komunikacji, to i tak wszyscy nadawali na tym samym kanale. W końcu, dzięki publicznym ogłoszeniom radio operatora anonsowanym przez rozgłośnie statkową, załoga pokładowa zmieniła kanał na inny, my zaś, czyli mostek, Kahoe Tide oraz ekipa naprawcza zostaliśmy na swoim 9 kanale. Operacja naprawy przebiegła sprawnie.

Brak komentarzy: